
Pobawmy się w skojarzenia. Ja piszę “kobieta”, Ty myślisz…? Ja piszę “dzień kobiet”, Ty myślisz…? Ja piszę “sesja fotograficzna”, Ty myślisz…? Niezależnie od tego jakie pojawiły się w Twojej głowie skojarzenia, to logika nakazywałaby połączyć te trzy hasła i stworzyć dobry pomysł na prezent dla siebie lub swojej ukochanej / zaprzyjaźnionej / znajomej kobiety z okazji Dnia Kobiet. I to w sumie dobry wniosek, co udowodnię na końcu tego artykułu. Jednakowoż, śmiem twierdzić, że podstawy tego myślenia są do wymiany. U każdego z nas. ;)
Dzień Kobiet to tylko dobry początek
Pozwól więc, że opowiem Ci nieco o moim postrzeganiu kobiety, świętowaniu kobiecości i do jakich działań popchnęły mnie moje myśli w tym temacie. Mam nadzieję, że w ten sposób udowodnię, że Dzień Kobiet to tylko dobry początek, by zacząć siebie doceniać każdego dnia.
Jak narodził się pomysł na projekt fotograficzny?
Styczeń 2023 roku to moje powolne i świadome powracanie do siebie jako kobiety. Do tego czasu, przez rok, miałam wrażenie, że byłam tylko mamą. Co też jest absolutnie normalne, kiedy rodzi się maleńki, w pełni od nas zależny człowiek.
Ale kiedy moja córka zbliżała się do swoich pierwszych urodzin, odkryłam w sobie tęsknotę do bycia kobietą PEŁNĄ. Używając takiego myślowego fikołka – kobietą wewnętrznie komplementarną, obejmującą z czułością wszystkie role jakie przyszło jej w tym życiu spełniać. Nie tylko rolę mamy. Kobietą, która docenia siebie, zauważa swoje mocne i słabe strony, jest świadoma zysków i strat z podejmowanych działań, ma pasję, moc do działania i gratuluje sobie wytrwałości w życiu każdego dnia, a nie tylko od święta i kiedy ktoś inny pamięta.
To tak w wielkim skrócie.
W ten sposób narodził się pomysł na projekt fotograficzny. Wszak myślę obrazami i często szukam, w nurtującym mnie temacie, możliwości fotograficznego “wyżycia”. A gdyby to jeszcze miało dać wartość innym, to już w ogóle bajka.

Projekt “Dzień KAŻDY kobiet” (w sieci znany pod hasztagiem #dzienkazdykobiet)
Tak powstał projekt “Dzień KAŻDY kobiet” (w sieci znany pod hasztagiem #dzienkazdykobiet). Zrodzony z potrzeby udowodnienia, że warto celebrować kobiecą wyjątkowość codziennie. Inspiracją do realizacji tego projektu było właśnie święto obchodzone 8 marca, ale moje myślenie o nim jest nieco buntownicze. ;)
Moja wrodzona przekora zaczęła prowadzić monolog odbijający się coraz głośniejszym echem w mojej głowie – czemu mamy świętować piękno, szlachetność, zaradność, optymizm, różnorodność, kreatywność, dobroć, oddanie, pasję…KOBIECOŚĆ tylko 8 marca? Czemu by nie pokazać światu kobiet pełnych pasji, które swoją działalnością zmieniają siebie i swoje otoczenie na lepsze! KAŻDEGO DNIA. Wszak każda z nas kreuje rzeczywistość codziennie i nieźle się przy tym narobi (nawet jeśli lubi to, co robi).
DZIEŃ KAŻDY to DZIEŃ DOBRY, by świętować kobiecość
Stąd też ten przewrotny tytuł: „DZIEŃ KAŻDY KOBIET”. Bo moim skromnym zdaniem – DZIEŃ KAŻDY to DZIEŃ DOBRY, by świętować. Czyż nie?
Zaczęłam zapraszać kobiety do swojego projektu. Jestem im niezmiernie wdzięczna za zaufanie jakim mnie obdarzyły! Spotykałyśmy się w ich domach, miejscach pracy, kawiarniach, “na mieście”…
Te spotkania zaowocowały fantastyczną galerią przepełniona kobiecym pięknem. Ku mojemu szczęściu – galeria ciągle się poszerza i kipi od wizerunków kobiet pełnych mocy sprawczej, pomysłów, empatii, radości, koloru życia…
Chciałam pokazać je światu, bo:
raz – są warte poznania, po prostu,
dwa – może staną się dla kogoś inspiracją do dobrych, życiowych zmian,
trzy – miałam ogromną radochę je fotografować i poznać bliżej
cztery – dzięki nim poczułam własną moc do realizacji swoich marzeń.

By świat dowiedział się jakie cudowne stworzenie po nim chodzi…
Chciałam też, by nie były to tylko zdjęcia. Dlatego każdą z pań obdarzyłam notatką o niej i jej działalności, by świat dowiedział się jakie cudowne stworzenie po nim chodzi. Zapytałam też każdą z nich co chciałaby powiedzieć innym. I to jest prawdziwa skarbnica dobrego słowa. Każda z tych wypowiedzi powinna być wydrukowana i powieszona w ulubionym miejscu każdej kobiety, by miała nieustanny dostęp do słów mocy.

Wierzę w to mocno, ba jestem wręcz pewna, że moja inicjatywa jest potrzebna nam wszystkim. Kobietom, by doceniły siebie, swoją pracę, spojrzały na siebie czułym okiem. Młodym dziewczynom, dopiero wkraczającym w dorosłość, by czerpały inspirację od starszych koleżanek, nie bały się prosić o pomoc. Mężczyznom, by mądrze wspierali bliskie im kobiety. Każdemu, komu bliski jest temat samorozwoju, walki o marzenia, trudów w osiąganiu wyznaczonych celów; kto rozumie, że aby być spełnionym człowiekiem, trzeba każdego dnia podejmować konkretną pracę w tym, co do tego spełnienia prowadzi.

Jeśli jeszcze nie wiesz, co jest Twoim spełnieniem, jaka jest Twoja droga do niego; jeśli nadal poszukujesz – zostań ze mną, zostań z „moimi” dziewczynami. Jest duże prawdopodobieństwo, że w którymś momencie przeczytasz lub zobaczysz coś, co będzie tym kamyczkiem wywołującym lawinę dobrych zmian. Tego Ci życzę – dobrych zmian!
Marta
